Sztuka wymazywania – refleksje na temat dramatu Eugene'a O'Neilla ,,Zmierzch długiego dnia”
W kryzysowych momentach, kiedy życiowy impas wydaje się być nieunikniony, wszechogarniająca staje się chęć podsumowania dotychczasowych działań. Próba odnalezienia pierwszego błędu, który zapoczątkował lawinę kolejnych, prowokuje do analizy przeszłości, którą zniekształcić mogą własne wyobrażenia. Wraz z przytłaczającym murem zaistniałych już wydarzeń pojawia się pokusa usprawiedliwiania niepowodzeń prowadząca do poszukiwania winnych, a nawet do usunięcia niewygodnych epizodów z pamięci. W sytuacji bez wyjścia najbardziej kuszące stają się bowiem podszepty wyobraźni, kiedy to od poczucia szczęścia dzieli zaledwie jeden unik, jedna szaleńcza sztuczka. Z takich właśnie pragnień i bolączek utkane są postaci dramatu Eugene’a O’Neilla. Małżonkowie Mary i James Tyronowie wraz ze swoimi dziećmi: 33-letnim Jamiem oraz 23-letnim Edmundem spędzają razem dzień, który stanowi symboliczne ujęcie rozpadu łączących ich więzi. Gruźlica młodszego syna oraz powrót matki do narkotykow...